Nasz występ w pytaniu na śniadanie



Występy na żywo kosztują mnie wiele nerwów. Na szczęście prowadzący Pytanie na Śniadanie potrafią rozładować napięcie!

Prowadzę samochód. Obok siedzi Dorota i mówi. Jak zwykle dużo i na tysiąc tematów. Próbuję złapać kolejny watek, kiedy do Doroty dzwoni telefon. Uff. Mam chwilę, żeby ogarnąć szum informacyjny. Nie na długo... 
- Selim, mamy zaproszenie do Pytania na Śniadanie, ale we dwoje.
- Ja nie mam czasu.
- Ale mamy przyjść we dwoje...
Nie przekonała mnie, ale się zgodziłem. I tak zostałem "wrobiony" w opowiadanie, jak się zapakować na wyjazd rowerowy.

Przed kamerami

Na Woronicza przyjechaliśmy na rowerach. Najpierw makijaż, potem okablowanie i już gotowy na ścięcie idę na plan. Wtedy dopadają nas gospodarze. Łukasz Nowicki zasypuje nas tysiącem pytan, zaczyna żartować i opowiadać o swoich wyprawach rowerowych, a jeździ bardzo dużo. Czuję się spokojniej - wiem, że Łukasz wie o czym mówimy. Za chwilę podchodzi Ida Nowakowska. Dołącza się do żartów, zaczyna zadawać pytania. Rozmowa trwa w najlepsze, kiedy włączają się kamery. 

Nagranie

Kamery nam nie przeszkadzały. Kontynuowaliśmy rozmowę, którą rozpoczęliśmy przed wejściem na wizję. Co mogę powiedzieć - czuję niedosyt, bo bardzo miło spędziłem z prowadzącymi czas. Nasz dialog trzeba było zakończyć po siedmiu minutach, a pozostało jeszcze tyle rzeczy do powiedzenia...

Oto link do nagania:




Komentarze

Popularne posty